Wybierz region

Wybierz miasto

    Trenerzy o meczu przy Łazienkowskiej

    Autor: JK

    2000-05-29, Aktualizacja: 2009-08-21 13:24 źródło: Polska Gazeta Krakowska

    W diametralnie odmiennych nastrojach byli po meczu obaj trenerzy. Adam Nawałka szczęśliwy, tak z powodu zwycięstwa, jak i zdobycia wicemistrzostwa Polski, Franciszek Smuda przygnębiony, bo przegrał praktycznie wszystko, ...

    W diametralnie odmiennych nastrojach byli po meczu obaj trenerzy. Adam Nawałka szczęśliwy, tak z powodu zwycięstwa, jak i zdobycia wicemistrzostwa Polski, Franciszek Smuda przygnębiony, bo przegrał praktycznie wszystko, co mógł w tym sezonie.

    Adam Nawałka (Wisła): - Rozegraliśmy bardzo dobre spotkanie. Jeśli wygrywa się z Legią na jej boisku 2: 0, to trudno być niezadowolonym z postawy któregokolwiek z zawodników. Cieszymy się bardzo z tego zwycięstwa. Myślę, że takie zakończenie sezonu należało się przede wszystkim naszym kibicom. Różnie bywało w tym sezonie, ale skończyło się dość pomyślnie.
    Legia grała dzisiaj dobrze, sporo atakowała, ale moi zawodnicy grali doskonale w środku pola. Wygraliśmy, bo potrafiliśmy wyprowadzać szybkie kontry, które były naszą groźną bronią.

    Franciszek Smuda (Legia): - Bardzo przykro jest przegrywać kolejny mecz przy ul. Łazienkowskiej. Ten zespół w tym składzie nie może dalej grać. Sporej grupie zawodników brakuje umiejętności na wielką piłkę (w tym momencie dziennikarze warszawscy zapytali trenera, czy wszystkiemu są winni zawodnicy i czy nie ma sobie nic do zarzucenia?). W innych klubach brałem całkowitą odpowiedzialność za wyniki drużyny. Tutaj jednak mam do czynienia z graczami, którym nie chciało się dawać z siebie wszystkiego. Byli odpowiednio przygotowani do sezonu, ale zabrakło woli walki, ambicji. Jeśli Legia ma być wielką drużyną, to z paroma graczami będziemy musieli się pożegnać.

    Sonda

    Jak często odwiedzasz nasz serwis?

    • jestem pierwszy raz (46%)
    • od czasu do czasu (32%)
    • codziennie (22%)