Strażacy stoczyli dramatyczny wyścig z czasem i ogniem w Kamionce Wielkiej. Ocalili dom, ale spłonęły dwa samochody osobowe i wiata garażowa, w której stały.

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez POLSKAPRESSE Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

świadek (gość)

same kłamstwa!!!! przypisują sobie osiagnięcie!!! straż dojechała dopiero po 30 miutach!!! to sąsiedzi najbliżsi mieszkańcy ratowali dobytek. to oni uratowali dom lejąc wodą żeby ogień nie złapał bo po garażu nie było już sensu a straż jak przyjechała to zamiast ratować dom to lali wodą po samochodach z których i tak już nic nie było! Straż była beznadziejna jakies deb...ile którzy się nie znają na robocie!!!

Sąsiad (gość)

zanim jednostki gaśnicze przybyły do gospodarstwa, w którym szalał ogień, mieszkańcy ratowali dom wylewając wodę z wiader!
Dzięki pomocy sąsiadów dom nie spłonął, bo strażacy przyjechali po 30 min.Dogasili spalone wraki. Pan Brygadier koloryzuje fakty!!!!Strażacy byli na miejscu raptem pół godziny!!!
Prawdę proszę pisać!!