Lis ustrzelony przez myśliwych w połowie października w starosądeckim przysiółku Piaski był wściekły - chorobę potwierdziły badania laboratoryjne. Rude drapieżniki coraz częściej i coraz liczniej widywane w miastach i wioskach naszego regionu mogą być bardzo niebezpieczne - ostrzegają myśliwi i weterynarze.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Akcje szczepień lisów prowadzone są z mizernym skutkiem. Szczepionki zrzucane są z samolotów w terenach leśnych, tymczasem lisia populacja rozrasta się też tam, gdzie mieszkają ludzie.
- W miastach stwarzamy lisom idealne warunki. W pobliżu człowieka mają one nieograniczony dostęp do odpadów, a lisia logika jest prosta: po co męczyć się polując na odludziu, skoro w mieście czeka na nie całkiem wypasiona stołówka - mówi weterynarz Jan Serwin z Nowego Sącza.

- Od kilku lat liczba przypadków wścieklizny u lisów rośnie lawinowo i, co warto podkreślić, te, które wyprowadzają się z lasów w rejony zamieszkane przez ludzi, są nieszczepione. W tych miejscach przypadki wścieklizny mogą być szczególnie niebezpieczne - twierdzi Stanisław Michalik z Nadleśnictwa Piwniczna-Zdrój.
Sytuację dodatkowo komplikuje to, że lisa we wsi lub mieście nie sposób jest odstrzelić. Myśliwi mogą użyć broni tylko tam, gdzie do najbliższych zabudowań jest przynajmniej 100 metrów dystansu.

Na uciążliwe sąsiedztwo drapieżnika skarżą się już nie tylko rolnicy, którym lisy podkradają drób z gospodarstw. Przyrodnicy ubolewają, że potężna lisia populacja niweczy próby odtworzenia populacji głuszca w Beskidzie Sądeckim. Te chronione ptaki, sprowadzane niemałym kosztem i wypuszczane w lasy, zamiast rozmnażać się, to padają łupem rudych drapieżników. W przyspieszonym tempie ubywa też zajęcy.

Jak radzić sobie z nadmiernym rozwojem lisiej populacji na Sądecczyźnie?
- Należy przede wszystkim unikać kontaktów ze zwierzęciem - radzi Jan Serwin. - Ale wciąż jest wielu ludzi, którzy cieszą się z tego, że pod ich dom przychodzi lisek i dokarmiają go. Nie wolno tego robić. Trzeba natomiast dokładnie zabezpieczać odpady. Jeśli lis nie będzie miał u ludzi jedzenia, to pozostanie w lesie.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!