(© fot. archiwum polskapresse)

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Jeszcze co najmniej przez trzy lata kurczyć się będzie liczba uczniów w sądeckich szkołach, co nieuchronnie doprowadzi do zwolnień nauczycieli.

W poniedziałek sytuację finansową i kadrową w szkołach prowadzonych przez Nowy Sącz przedstawili wiceprezydent miasta Bożena Jawor i Józef Klimek, od miesiąca urzędujący dyrektor Wydziału Edukacji. Miasto wydaje rocznie na utrzymanie szkół i płace nauczycielskie kwotę rzędu 175 mln zł, w tym na przedszkola 25 mln zł. Różnicę 10 mln zł w stosunku do otrzymywanej subwencji z resortu edukacji musi pokrywać z budżetu.

- Dzieci mamy coraz mniej - mówiła Bożena Jawor - a ich nauka nas coraz więcej kosztuje. Nie możemy łączyć klas liczących 25 dzieci, a takie mamy, żeby zaoszczędzić na nauczycielskich płacach. Z kolei o granicę rentowności ociera się stan osobowy klasy liczącej 27 dzieci. Do mniej liczebnych musimy systematycznie dopłacać i ta tendencja się nie zmieni. Rozmawiamy w gronie samorządowców. Wszędzie subwencja jest niedoszacowana w stosunku do potrzeb. Liczba dzieci w Sączu będzie maleć i bardzo prawdopodobne, że w następnym roku szkolnym będziemy mieć znów mniej klas i nauczyciele będą tracić pracę. O zamykaniu którejś ze szkół na razie nie ma mowy.

Są jeszcze inne powody tak wysokich dopłat do oświaty. Małopolska jest regionem z największą liczbą nauczycieli dyplomowanych. W Nowym Sączu, demonstrował tabele dyrektor Klimek, pracuje 61 proc. nauczycieli dyplomowanych. Do nich także miasto musi dopłacać.

- To się przekłada na wyniki sprawdzianów kompetencyjnych, które mamy bardzo dobre - mówi Bożena Jawor- bo kadra jest wykształcona i wielu nauczycieli prowadzi dodatkowe zajęcia na zasadzie wolontariatu.

Z kasy miejskiej finansowanych jest 55 urlopów dla poratowania zdrowia. - Anachronizmem Karty Nauczyciela - stwierdziła Bożena Jawor- jest dopłacanie nauczycielom do wypracowanej średniej ich kolegów.


Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (7)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mieszkaniec (gość) (sadeczanin)

Faktycznie tak: uczeń przychodzący na lekcje powinien już umieć z wyprzedzeniem a nauczyciel tymczasem tylko walczy o swoje i korzysta z rocznego urlopu zdrowotnego. Wiec jaką funkcję sprawuje ten nauczyciel?

sadeczanin (gość) (mieszkaniec)

chyba ci sie cos pomylilo. nie tak, że nie bedzie sie staral o jakosc, co bedzie jeszcze bardziej mobowal. nie zapominaj, ze uczen przychodzacy do szkoly ma juz wszystko umiec. szkola to nie caritas, zeby cos dawac. placowki ci sie pomylily...

mieszkaniec (gość)

Może grożba, może fakt zwolnienia wyjdzie uczniom na dobre, ponieważ nauczyciel będzie się starał o "jakość świadczonych usług". Obecnie, to byle zaliczyć i odbębnić program i nie jest ważnie dla nich,że uczniowie niejednokrotnie potrzebują dodatkowych wyjaśnień. Nauczyciele od siebie jak najmniej wymagają ale oczekiwania od innych to kosmos - i ciągle mało mają i żle im jest. Jak im źle to niech zmienią profesję - nic przecież nie można na siłę.

nomi (gość)

jeszcze kilka pokolen i nie bedzie potrzebny nauczyciel!!!!!!!!!!!!!. BO NIE BEDZIE DZIECI :) polska pojedzie na ,, minusie " demograficznym, jak tak bedzie panstwo nadal nam podwyżki fundowało. a jak juz bedzie dobrze to bedziemy importowac dzieciaczki z dalekiego wschodu.

Henryk Walezy (gość)

No to zwalniajcie! Dlaczego nikt się nie przejmuje Józkiem na budowie, którego zwolnili, a ma 3 dzieci i jest jedynym żywicielem rodziny? A ja mam się przejmować tym, że nauczyciele tracą ciepłe posadki?

urzędnik (gość)

Jaworowa sama jak była nauczycielką to była na papierze , resztę etatu spędzała w ratuszu.Tyle się zna na oświacie .Nowak ją trzyma bo dba o swój elektorat kościółkowy.

Jan (gość)

Problem nie jest w niżu demograficznym bo inne kuratoria nie mają takich problemów. Problem sądeckiego szkolnictwa polega na tym, że toczy je wyjątkowo złośliwy nowotwór, który ma swoje imię a raczej imiona, bo za słowami autora natchnionego: "na imię mi Legion, bo jest nas wielu" ...