Weterynarze cudem uratowali życie Mili. Kotka została postrzelona bronią śrutową. -Ktoś celowo do niej strzelał- nie ma wątpliowści Jan Serwin.

Poprzedniej nocy weterynarze z Lecznicy Weterynaryjnej Serwin w Nowym Sączu walczyli o życie Mili. Kotka została postrzelona prawdopodobnie z bardzo bliskiej odległości. Śrut przeszedł przez jamę brzuszną, rozrywając śledzionę. Weterynarze mają nadzieję, że tym razem sprawcę, który tak brutalnie potraktował zwierzę, uda się zatrzymać.

Kotka pani sędzi



- To już chyba trzecie czy czwarte postrzelone zwierzę, które do nas trafiło w tym roku. Przed tą kotką, był pies. Zarówno teraz, jak i wtedy do zdarzeń dochodziło w tym samym miejscu. Ktoś strzela do zwierząt w okolicach ulicy Zyndrama i Orła Białego - informuje weterynarz Jan Serwin.

Dodaje, że wszystkie przypadki zgłasza policji.

- Niestety z uwagi na niewykrycie sprawców, sprawy są umarzane - zaznacza.

Tym razem ma nadzieję, że funkcjonariusze przyjrzą się uważniej temu problemowi. Kotka, która padła ofiarą strzału, należy bowiem do sędzi Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Rozerwana śledziona



Właścicielka wczoraj wieczorem, około godz. 19., wypuściła Milę na spacer. Po powrocie do domu zwierzę dziwnie się zachowywało.

- Dostaliśmy telefon około 19.30 informujący, że kot prawdopodobnie został postrzelony. Kiedy go zobaczyliśmy, nie mieliśmy żadnej wątpliwości, że tak jest. Zdjęcie rentgenowskie wskazało nam umiejscowienie śrutu. Musieliśmy działać szybko - relacjonuje Jan Serwin. Weterynarze nocą operowali kotkę. Trzeba było jej usunąć śledzionę, którą rozerwał pocisk. Dziś Mila jest już w domu. - Decydujące o życiu są pierwsze dwie doby po operacji. Odesłaliśmy kotkę do domu, bo wiemy, że w swoim, znanym otoczeniu zwierzę lepiej znosi leczenie niż w szpitalnych warunkach - wyjaśnia Jan Serwin.

Czytaj więcej na www.gazetakrakowska.pl

WIDEO: Jakie mięso jest najzdrowsze?

Źródło: Dzień Dobry TVN/x-news

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

lemur (gość)

Kitka sędzi a gdyby była zwykłego zjadacza chleba to takiego rozgłosu by nie było?

XxX (gość)

wariatów nie brakuje...gdyby mi ktos skrzywdzil psy i kota to bym zatlukła dziada...
jak mozna krzywdzic niewinne stworzenie? ktos musi miec niezle zrytą psychike