Powiatowy Urząd Pracy w Nowym Sączu: bezrobocie w górę

W Powiatowym Urzędzie Pracy w Nowym Sączu rejestruje się około siedmiuset bezrobotnych każdego miesiąca. Pracownicy pośredniaka szacują, że na koniec roku ponad 12 tysięcy osób będzie bez pracy. Jeszcze gorzej zapowiada się styczeń. Prognozują, że słupek "skoczy" do poziomu ponad 13 tysięcy.

Masz zdjęcie do tego tematu? Wyślij

(© fot. archiwum)

- To stała tendencja, gdyż zakłady pracy zwalniają pracowników na jesień i przyjmują na wiosnę - wyjaśnia Bogdan Gołyźniak, dyrektor PUP. - Jednak dopiero w marcu będziemy mogli powiedzieć, czy mamy do czynienia ze skutkiem kryzysu.

Stanisława Skwarło, dyrektorka Sądeckiego Urzędu Pracy obsługującego miasto, dodaje, że sytuację i tak łagodzi ciepła zima, bo mniej budowlańców zgłasza się do rejestracji. Mimo to w listopadzie, w rejestrze przybyło ponad pół tysiąca osób. - To głównie pracownicy marketów, zatrudniani na krótkoterminowe umowy - mówi. - W tych firmach jest największa rotacja pracowników.

Martwi ją, że znacznie gorzej jest z ofertami dla absolwentów uczelni. - Są tylko oferty dla sprzedawców i robotników - dodaje.

Zobacz piękne, wysportowane kobiety. Weź udział w naszym plebiscycie na najładniejszą sportsmenkę Małopolski

Sylwester w Krakowie 2011/2012: sprawdź oferty klubów, imprezy oraz ceny!

Miss Polonia z dawnych lat! Zobacz archiwalne zdjęcia kandydatek

Codziennie rano najświeższe informacje, zdjęcia i video z Nowego Sącza.
∨ Czytaj dalej

Zapisz się do newslettera!


Więcej na temat

Komentarze (23)

avatar
avatar
bezrobotny (gość) krakus

tak racja i tylko i ze względu na to ,że jak nie daj Boże coś Ci się stanie to masz to ubezbieczenie bo tak jakbyś nie był zarejestrowany jako bezrobotny to w razie szpitala , choroby musiałbyś z własnej kieszeni bulić a tak oni płacą

avatar
bezrobotny2 (gość)

A i jeszcze jedno odnośnie "biura zatrudnień" połowa osób tam pracująca to młodzi ludzie "upchnięci tam przez rodziców,znajomków ,stażów" reszta to stare klary . Nie zapomne tego nigdy jak byłem ostatnim razem w słynnym pokoju nr "4" gdzie ofert pracy jest multum :) i jedna z pań powiedziała mi ,że ofert jest mnóstwo pracy i dlaczego się nie przyjmę oferty były ala "cała polska typu gliwice ,katowice ,warszawa pensja od 1400zł do 1800zł brutto czyli na ręke 1200zł albo 1400zł z tego opłacenie mieszkania " w sączu natomiast oferty pracy opierają się na :

Idziesz do pokoju nr 4 tam pan/pani napisze Ci nr telefonu do pracodawcy + adres. Już nawet nie na skierowaniu bo to już zanikło w biurze pracy tylko na zwykłej karteczce napisane długopisem, ty udajesz się do takiego pracodawcy i co ?

I to niech pan/pani zostawi CV oddzwonimy

Nie dość ,że najniższą krajową tu w saczu to jeszcze u danego pracodawcy leży setki cv

Wszystkie komentarze na "-" będą od pań/panów z śadeckiego urzędu pracy którzy pierdzą w stołki

avatar
bezxrobotny (gość)

A co to za nowość jak na palcach jednej reki można wyliczyć tu w sączu konkretne firmy do których aby się dostać trzeba mieć protekcję jak teraz wszędzie.Reszta to prywaciarze "pracuj na umowę zlecenie bo niższe składki do zusu płacę" a kolejna reszta to "pracuj na czarno"

Welcome to Poland :)

avatar
Shisha (gość)

ograniczają się właściwie do dwóch, w porywie do trzech: do urzędu pracy rejestruje sie po to, aby bezrobotny mógł udać sie do lekarza i aby ludzie dostawali zasiłki.. trzecia funkcja to ewentualne staże, które i tak są dla nielicznych.. koniec funkcji.

avatar
aaaaaa (gość) Kruczuś

No , a jak przychodzisz , to mają wąty , ze w ogóle pytasz o robote . Ze 100 to ich napewno siedzi w tym urzędzie , ale co oni tam robią ??? Powinni jeździc do pracodawców i pytac o miejsca pracy , powinni być aktywni , a nie żeby pracodawca jeździł do nich ! Pasożyty !

avatar
wacur (gość) Lukasz

Zgadza się , ale to rząd donalda zaliczył to miasto do subregionu wiejskiego , co jest równe z blokadą inwestycji i dalszym rozwojem miasta . Zresztą za poziom bezrobocia w regionie odpowiadają wszyscy , którzy rządzili tym miastem po 89 r.

avatar
Kruczuś (gość)

Urząd pracy to stojący burdel nikomu nie potrzebny , jak się człowiek pyta o robotę zawsze nie ma , po co darmozjadów utrzymywać !!!!!!!!

avatar
Lukasz (gość) Jolanta

Widzisz Jolu, sam rekrutowałem ludzi do jednej z dużych firm. Doświadczenie to często doświadczenie w pracy jakiejkolwiek, obrazujące to, że jesteś człowiekiem odpowiedzialnym, że pracowałeś rzetelnie, że nie boisz się podejmowania wyzwań, że wiesz co to znaczy ciężka praca. Doświadczeniem może być praca wakacyjna np w hotelu, restauracji czy przy zbieraniu truskawek. Oczywiście w miarę jak stanowisko staję się bardziej wymagające to doświadczenie powinno już być w konkretnej branży.

avatar
Jolanta (gość)

Taka prawda, nie masz znajomości? Pracy nie znajdziesz. Jesteś studentem? Pracy nie znajdziesz. Wymagają ludzi z doświadczeniem, tylko gdzie ktoś kto dopiero zaczyna ma nabyć to doświadczenie? Jeśli już deklarują się, ze przyjmują młodych stawiają im "psie" warunki za jeszcze bardziej "psie" pieniądze.

Wybierz kategorię