Jest nadzieja, że Rożnów, zamiast dwóch ruin, będzie miał dwie atrakcyjne budowle historyczne. Szansa na lepsze czasy pojawiła się dla renesansowego beluarda i resztek ruin XIV-wiecznego zamku należącego niegdyś do bohatera bitwy po Grunwaldem - Zawiszy Czarnego. Spadkobiercy rodziny Stadnickich, która gospodarzyła w Rożnowie od 1745 roku i której majątek po wojnie przejęło państwo, zamierzają odzyskać dawne włości.

- W sprawie beluarda jest już ministerialna decyzja, która uznaje prawo do majątku spadkobierców Stadnickich - wyjaśnia wójt gminy Gródek nad Dunajcem Józef Tobiasz. - Formalnością pozostaje unieważnienie decyzji, która komunalizowała ten majątek.

Jeśli chodzi o zamek Zawiszy, powstał pomysł, jak uniknąć czasochłonnej procedury toczącej się w ministerstwach i urzędzie wojewódzkim. - Możemy ruiny zamku po prostu sprzedać - zdradza wójt Tobiasz.

Z propozycją kupna ziemi z zachowanymi fragmentami średniowiecznej warowni zgłosił się do urzędu gminy jeden z wnuków hrabiego Adama Stadnickiego. Twierdzi, że chce zagospodarować ruiny. - Sam nie mogę podjąć decyzji o sprzedaży - zastrzega wójt Gródka nad Dunjacem. - To kompetencja radnych, którzy zdecydowali, że zanim podejmą stosowną uchwałę, wysłuchają opinii mieszkańców.

Ewentualna transakcja zostanie przedstawiona na zebraniach wiejskich na przełomie stycznia i lutego przyszłego roku. Józef Tobiasz liczy, że jeśli mieszkańcy zaakceptują pomysł, będzie można szybko dobić targu z Antonim Stadnickim, a nie czekać latami na reprywatyzację, jak jest na przykład z przedwojennym majątkiem w Żegiestowie- Zdroju.

Wójt Tobiasz: - Naszej gminy nie stać, żeby właściwie zadbać o tego rodzaju zabytki jak zamek Zawiszy czy beluard. Prywatny kapitał jest dla nich jedyną szansą. Jeśli coś dobrego zacznie się w tej materii dziać, choćby w podobnym zakresie, jak w niedalekim zamku Tropsztyn w Wytrzyszczce, to tylko na tym skorzystamy.

Stanisław Buczek, krakowski adwokat współpracujący z Polskim Towarzystwem Ziemiańskim (skupiającym m.in. spadkobierców dawnych właścicieli majątków Stadnickich w Rożnowie, Morawskich w Marcinkowicach czy Becków w Limanowej) mówi, że czas sprzyja reprywatyzacji zaniedbanych zabytków.

- Mamy wreszcie orzecznictwo sprzyjające oddawaniu majątków bezprawnie przejętych przez państwo po II wojnie światowej, a władze wojewódzkie i lokalne przychylniej patrzą na reprywatyzację - komentuje Buczek.




Z regionu

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

mieszkaniec rożnowa (gość)

a zarobi przedstawiciel PAna Stadnickiego za doprowadzenie sprawy do końca.
dobra PAŃSTWOWEGO nie powinno się sprzedawać!!!!!!!!
wystraczy troszkę pomyśleć ,oszczędzać a i środki unijne przecież pomagają...a nie odrazu sprzedawać.ehhhhhhhh

ka-wa-la (gość)

Taaa , odebrali właścicielowi posiadlośc, a teraz mu ją sprzedają, a forsa pójdzie na premie i kawkę dla urzedasów. To jest sprawiedliwość!!! Który to rozbiór Polski ???