Rodzina, bliscy, znajomi i przyjaciele pożegnali dzisiaj 17-letniego ucznia I LO w Nowym Sączu. Mszy, którą koncelebrowało aż dziesięciu kapłanów, przewodniczył ks. proboszcz Stanisław Berdzik. Razem z pocztami sztandarowymi poprowadził żałobny kondukt na cmentarz w Tęgoborzu, gdzie tłum pochylił się nad grobem przedwcześnie zmarłego Adama Koncewicza.

17-letni uczeń I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu zaginął 29 września, a jego poszukiwania trwały tydzień. Przez ten czas rodzina i koledzy Adama mieli nadzieję, że chłopak się odnajdzie cały i zdrowy. Trop poprowadził do Krościenka nad Dunajcem. Tam uchwyciła go kamera miejskiego monitoringu. Nastolatek kochał góry, więc poszukiwania przeniosły się w rejon Pienin. W akcję zaangażowane były służby, ale też koledzy Adama ze szkoły i wiele innych osób. Niestety, 6 października, ratownicy GOPR znaleźli ciało nastolatka pod ścianą Sokolicy.

Mury kościoła parafialnego w Tęgoborzu z trudem pomieściły wiernych, którzy przyszli dzisiaj (12 października) towarzyszyć w ostatniej drodze tragicznie zmarłemu Adamowi Koncewiczowi.

Autorka: Alicja Fałek
- Był ministrantem, a potem lektorem. Osiągnął najwyższy stopień. Został ceremoniarzem, stąd na trumnie pas ceremonialski - mówił podczas kazania proboszcz Berdzik, który nastolatka znał bardzo dobrze. - Był chłopcem zgodnym, kulturalnym, koleżeńskim, zgodnym, wytrwałym. Pięknie czytał podczas posługi przy ołtarzu, a kiedy równie pięknie zaczął czytać jego brat, cieszył się tym.

Kapłan zwrócił się w kazaniu do rodziców i rodziny Adama, a zwłaszcza do jego mamy. Podkreślił, że nic nie jest wstanie ukoić bólu, jaki czuje matka, która odprowadza na wieczny spoczynek swoje dziecko. Poprosił wszystkich zgromadzonych w świątyni, by przystąpili do komunii świętej i ofiarowali ją w intencji Adama.

Po nabożeństwie poczty sztandarowe I LO oraz Technikum Kolejowego w Nowym Sączu, razem z piłkarzami klubu sportowego Hart Tęgoborze, którego zawodnikiem był Adam, poprowadziły kondukt żałobny w kierunku cmentarza. Uczestniczy pogrzebu, w przeważającej liczbie młodzież, na dłuższą chwilę zablokowali jeden pas drogi krajowej. Z pieśnią na ustach odprowadzili nastolatka na miejsce wiecznego spoczynku.

Swojego kolegę godnie pożegnali uczniowie I LO. W ich imieniu mowę wygłosił jeden z nastolatków.
- Tak jak na śmierć nigdy nie ma odpowiedniej chwili, tak nam trudno żegnać kogoś, kto jeszcze niedawno był z nami - mówił uczeń I LO. - Nikt z nas nie spodziewał się, że tak nagle zabraknie osoby, z którą codziennie się spotykaliśmy i rozmawialiśmy. Adama cenili wszyscy. Od początku podziwialiśmy jego życzliwość, cierpliwość i odpowiedzialność.

Koledzy i koleżanki z liceum Adama zapamiętają jako uśmiechniętego nastolatka, który dla każdego potrafił znaleźć dobre słowo, a jak trzeba było to pomagał. Jak mało kto był szczery do bólu. Miał wielkie poczucie humoru, ważył słowa i był mistrzem sarkazmu.

- Adam jak każdy z nas miał swoje pasje, marzenia i wielkie plany na przyszłość - podkreślił nastolatek.

Kilka słów podziękowań dla licznie zgromadzonych na cmentarzu osób wygłosił ojciec Adama. Głos mu się załamywał, łzy płynęły z oczu, mimo to znalazł kilka ciepłych słów dla wszystkich, którzy zaangażowali się w poszukiwania jego syna. Dziękował rodzinie, bliskim, znajomym, przyjaciołom, ratownikom i nieznanym mu ludziom, którzy pomagali w akcji poszukiwawczej i wspierali modlitwą. Szczególne podziękowania skierował do młodzieży, podkreślając, że ich rodzice mogą być z nich dumni.

- Chciałbym też powiedzieć Adamowi, że dał nam w życiu wiele radości. Naprawdę wesołych chwil jakie tylko dziecko może dać rodzicom, jakie brat może dać rodzeństwu - mówił przez łzy ojciec zmarłego 17-latka. - Adam jesteśmy z ciebie dumni i kochamy cię. Spoczywaj w pokoju.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (2)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Paweł (gość)

Pomimo tego iż nie znałem Adama, to sprawa jego zaginięcia bardzo mnie poruszyła. Jako szary obywatel niewiele mogłem pomóc w tej sprawie, ale wierzyłem że znajdzie się cały i zdrowy. Kiedy przeczytałem że znaleziono jego ciało bardzo się tym załamałem, łzy same cisnely się do oczu. Jeśli rodzice Śp. Adama czytacie mój komentarz, to życzę Wam dużo siły, abyście mogli przetrwać ten najgorszy w Waszym życiu czas. Niech wiara w to że kiedyś spotkacie się z Adamem, przyniesie Wam ukojenie. Adamie pomimo że Cię nie znałem będe się modlił o radość życia wiecznego dla Ciebie, spoczywaj w pokoju bracie...

Nadzieja (gość)

Witam, nie zgadzam sie z żadnym wiecznym odpoczynkiem, jeśli chodzi o umarłych. Ponieważ Biblia uczy, że nastąpi zmartwychwstanie prawych i nieprawych. Przykładem biblijnym jest Łazarz, który został wskrzeszony z marwtych. Dzięki temu Jezus pokazał przedsmak tego co odbedzie sie w niedalekiej przyszłości, ujrzymy naszych bliskich, który naszsz wróg, śmierć odebrała nam najbliższych. Dużo sił dla rodziny tego młodego chłopaka. Dzieje Apostolskie 24:15, Ew. Jana 5:28,29 Biblia