Grupa młodzieży i nauczycieli z Ojran na Wileńszczyźnie już szósty raz przyjechała do Brdowa Grupa młodzieży i nauczycieli z Ojran na Wileńszczyźnie już szósty raz przyjechała do Brdowa

Grupa młodzieży i nauczycieli z Ojran na Wileńszczyźnie już szósty raz przyjechała do Brdowa.Fot. I. Kolasińska

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Blisko dwudziestoosobowa grupa młodzieży i nauczycieli ze szkoły polskiej w Ojranach z Wileńszczyzny przyjechała do Brdowa. Współpraca pomiędzy szkołami w Ojranach na Litwie i w Brdowie (gm.

Blisko dwudziestoosobowa grupa młodzieży i nauczycieli ze szkoły polskiej
w Ojranach z Wileńszczyzny przyjechała do Brdowa.


Współpraca pomiędzy szkołami w Ojranach na Litwie i w Brdowie (gm. Babiak) trwa od sześciu lat. Co roku w wakacje do Brdowa przyjeżdża grupa młodzieży i nauczycieli z Ojran. Jest to możliwe dzięki wsparciu finansowemu stowarzyszenia ,,Wspólnota Polska’’.

Zawsze w Licheniu

W tym roku przyjechało 19 osób. Podczas tygodniowego pobytu Polonusi zwiedzają kraj swoich przodków. Jest to również okazja do integracji z polską młodzieżą, poznania polskiej kultury i języka. W tym roku grupa zwiedziła Wrocław, Kalisz, Malbork i Trójmiasto. Stałymi punktami corocznych wizyt są wycieczki do Sanktuarium Maryjnego w Licheniu i Szlakiem Piastowskim.
Gości zakwaterowano w gospodarstwie agroturystycznym Zbigniewa Dopierały. Posiłki serwowała im szkolna stołówka. Był również czas na spotkania z młodzieżą z Brdowa i zajęcia w pracowni internetowej, objazd po gminnych szkołach i rekreację na festynie z okazji Dni Babiaka.
Polonusi byli zachwyceni przyjęciem, jakie im zgotowano i miejscami, które odwiedzili. Ogromne wrażenie wywarła na nich bazylika w Licheniu. Dla Waleriana Tomaszewicza najważniejsza była wizyta w kaplicy 108 Męczenników.

– Jednym z nich był brat męża mojej rodzonej siostry. Był franciszkaninem. Nazywał się Piotr Żukowski, a w zakonie przybrał imię brat Bonifacy – mówi pan Walerian.

Prawie cały kraj

W ciągu sześciu lat współpracy szkół z Ojran i Brdowa, Polacy z Wileńszczyzny zwiedzili niemal cały kraj. Część osób odwiedza Polskę co roku.

– Nie ma lepszej metody poznania kraju jak wycieczki i bezpośredni kontakt z kulturą, dziedzictwem narodowym, ludźmi i językiem – mówi Dariusz Racinowski, polonista z Brdowa, który wspólnie z dyrektorem Romualdem Czernickim zorganizował pobyt gości z Ojran.

Wiadomości Kraków, Wydarzenia Kraków

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w Polityce Prywatności. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!