Czy w Nowym Sączu będzie butelkomat wypłacający 10 groszy za peta?

Tatiana Biela
Tatiana Biela
fot. arch. polskapress
Klub radnych PiS Wybieram Nowy Sącz w maju 2019 roku złożył projekt uchwały dotyczący instalacji tzw. butelkomatu umożliwiającego skup plastikowych butelek od mieszkańców miasta. Choć rada miasta przegłosowała projekt, a spółka Nova miała przygotować analizę ekonomiczną i ekologiczną przedsięwzięcia, radni do dzisiaj nie wiedzą jakie są losy ich inicjatywy.

FLESZ - Ceny idą w górę. Co zdrożeje w 2020 roku?

Kilka dni temu Michał Kądziołka, przewodniczący klubu PiS Wybieram Nowy Sącz, opublikował na stronie klubu interpelację, którą skierował do prezydenta Ludomira Handzla. Pyta w niej o obiecaną pół roku wcześniej analizę ekonomicznych, ekologicznych i prawnych aspektów zainstalowania butelkomatu.

- Pragnę prezydentowi przypomnieć, że co roku na świecie produkuje się 8 mln ton plastiku, a jedynie 9 procent plastiku na świcie i 30 procent w Europie jest poddawanych recyklingowi - argumentuje.

Radny zwraca też uwagę na fakt, że butelkomaty funkcjonują w polskich i europejskich miastach.

- Powinniśmy zacząć od instytucji publicznych, w tym miejskich, żeby dać przykład mieszkańcom - podnosi.

10 groszy za butelkę

Butelkomat miałby stanąć w w ogólnodostępnej części miasta. Proponowano sądecki rynek oraz planty. Automat miałby być wyposażony w czytnik kodów kreskowych, umożliwiający skup butelek wyprodukowanych w Polsce. Za każdą butelkę mieszkańcy miasta otrzymaliby 10 groszy. Cena zakupu urządzenia waha się od 20 do 100 tys. zł.

- Wiele osób będzie zbierać butelki, po to aby te kilka złotych zarobić, posprzątają miasto. Poza tym takie działania ekologiczne wpisują się bardzo dobrze w dzisiejsze trendy - tłumaczył Grzegorz Ledziński, radny klubu PiS Wybieram Nowy Sącz, prezentując projekt uchwały.

Jego kolega klubowy radny Krzysztof Głuc także wskazywał na konieczność budowania świadomości ekologicznej u mieszkańców miasta.

- Nie chodzi o tych 10 groszy, ale o pewien sposób myślenia, a jeżeli to 10 groszy będzie formą wynagrodzenia za ten trud, to super z punktu widzenia ekologii, interesów miasta oraz budowania świadomości prośrodowiskowej. To na prawdę ma duże znaczenie - przekonywał.

Czekamy na ustawę

Choć radny Kądziołka zgłosił interpelację prawie dwa tygodnie temu, wciąż nie doczekał się odpowiedzi. Jakub Pędzich z Biura Prasowego Urzędu Miasta informuje, że prezydent ma 14 dni na udzielenie radnemu odpowiedzi. Termin minie 23 stycznia i do tego czasu radny uzyska odpowiedź.

Grzegorz Tabasz, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska tłumaczy, że miasto czeka na przygotowanie przez rząd tzw. ustawy kaucyjnej, dotyczącej wprowadzenia w całym kraju kaucji za plastikowe butelki.

- Nie ma sensu wcześniej inwestować w butelkomat, bo może się okazać, że po prostu nie będzie już potrzebny - wyjaśnia „Gazecie Krakowskiej”.

Wideo

Materiał oryginalny: Czy w Nowym Sączu będzie butelkomat wypłacający 10 groszy za peta? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

z
z pisu

To poczekamy kilka lat ?

Dodaj ogłoszenie