Gmina Limanowa. W jednym pomieszczeniu trzymano 33 psy. Były głodzone i nieleczone, nigdy nie wychodziły na spacer [ZDJĘCIA]

Janusz Bobrek
Janusz Bobrek
W pomieszczeniu przetrzymywane były 33 psy. Zwierzęta były wygłodniałe, chore i leżały w odchodach TOZ oddział Krynica-Zdrój
W domu jednorodzinnym w Starej Wsi w gminie Limanowa właściciele w jednym pomieszczeniu przetrzymywali 33 psy. Zwierzęta były wygłodniałe, chore i leżały w odchodach. W ich sprawie interweniowali wolontariusze krynickiego TOZ, urzędnicy gminni i policja. Psy trafiły do Fundacji dla Szczeniąt Judyta, Schroniska w Wielogłowach i Lecznicy Serwin w Nowym Sączu.

FLESZ - Paszporty szczepień w UE już w czerwcu?

7 kwietnia Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami oddział w Krynicy-Zdroju otrzymało anonimowe zgłoszenie, że w jednej z miejscowości w gminie Limanowa właściciele znęcają się nad kilkudziesięcioma psami uwięzionymi w domu. Według osoby zgłaszającej, psy miały być głodzone, nieleczone i nie miały mieć dostępu do wody. Zwierzęta miały też nigdy nie wychodzić z domu, a jak któryś z psów uciekł, to stanowił zagrożenie dla ludzi.

Wolontariuszom TOZ udało się ustalić adres i wraz z pracownikami Urzędu Gminy w Limanowej, która zaoferowała pomoc w leczeniu i kastracji zwierząt, udali się na interwencję do Starej Wsi. Na miejscu zastali aż 33 psy, które były przetrzymywane w tragicznych warunkach.

- Psy bały się ludzi, chowały się za i pod meble, w meblach, a nawet w zlewie. Zwierzęta były chore, brudne, miały poprzerastane pazury, pchły i brudne uszy. Samice były ciężarne. Psy nie miały dostępu do wody, jedzenia, nie były szczepione i odrobaczane. Nie miały jednego suchego miejsca, na którym mogły się położyć, nie mówiąc o legowiskach. W pomieszczeniach było brudno, a liczne psie odchody leżały niemal wszędzie. Panował okropny smród psich odchodów, brudu i stęchlizny, który w pewnych momentach uniemożliwiał interwencję. Pierwszy raz cieszyliśmy się, że mamy maseczki! Właściciele psów nie mieli dla nich żadnego jedzenia – relacjonują wolontariusze TOZ.

Na początku interwencji psom nalano wody oraz zostały nakarmione. Na miejsce został wezwany patrol Policji z Limanowej oraz lekarza weterynarii z Lecznicy Weterynaryjnej Serwin z Nowego Sącza. Właściciel psów zrzekł się do nich praw, a Towarzystwo zobowiązało do znalezienia im nowych opiekunów. Cześć psów ze względu na zły stan zdrowia, zostało od razu zabrane przez weterynarza do lecznicy. 15 najmłodszych z nich trafiło do Fundacji dla Szczeniąt Judyta w Nowym Białyninie na Mazowszu. Fundacja na swoim profilu facebookowym opublikował dramatyczny film z jednym ze szczeniąt.

„Oto jeden z psiaków, które przyjechały do nas spod Nowego Sącza. Pokrytą „skorupą” skórę pali żywy ogień. Swędzenie i pieczenie musi być ogromne. Stan zapalny w uszach sprawia ból, podobnie jak powykręcane pazury, których prawdopodobnie nigdy nie obcinano, a których pies nie miał na czym ścierać. I to przerażenie. Totalna dezorientacja. Strach tak przejmujący, że maleństwo z jednej strony zamiera w bezruchu, a z drugiej strony drży jak osika” - informuje fundacja.

Pozostałe dziesięć psów w transporterach zostały przewiezione do Gminnego Schroniska dla Zwierząt w Wielogłowach. Ich stan zdrowotny nie jest zadowalający, ale zaledwie trzy z nich reaguje na kontakt z człowiekiem.

- Są wystraszone i nieufne. To nie są dzikie psy, one po prostu nie zaznały miłości. Kiedy się oswoją, będą do adopcji, ale to wymaga czasu i pracy – zaznacza Beata Kożuch, opiekun ze Schroniska dla zwierząt w Wielogłowach. Pieskom można pomóc przynosząc do schroniska karmę dobrej jakości lub zamawiając ja na adres placówki (Wielogłowy 350, 33-311 Wielogłowy).

Właściciele, którzy znęcali się nad psami, poniosą konsekwencje. W związku z podejrzeniem pełnienia przez nich przestępstwa Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami złożyło zawiadomienie w tym zakresie i będzie reprezentować prawa pokrzywdzonego w toczącym się postępowaniu.

- 9 kwietnia przyjęto zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa dotyczącego znęcania się nad zwierzętami przez kobietę i jej męża. Sprawę prowadzi KPP w Limanowej. Zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt za znęcanie się nad zwierzęciem grozi kara pozbawienia wolności do lat 3 – informuje asp. Jolanta Batko, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Limanowej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie