I liga piłkarska. W meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Sandecja emocje były do samego końca. Lider uratował remis w doliczonym czasie gry

Piotr Pietras
Mateusz Grzybek (w pomarańczowej koszulce) zdobył dla niecieczan wyrównującego gola
Mateusz Grzybek (w pomarańczowej koszulce) zdobył dla niecieczan wyrównującego gola Fot. Sebastian Maciejko
I liga piłkarska. Lider Termalica Bruk-Bet Nieciecza znów zawiódł, w meczu z broniącą się prze spadkiem Sandecją stracił punkty. Co więcej, w kolejnym meczu uratował remis dopiero w przedłużonym czasie gry. Wyrównującego gola w derbach Małopolski, podobnie jak przed tygodniu w meczu z Zagłębiem Sosnowiec, zdobył Mateusz Grzybek.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza – Sandecja Nowy Sącz 2:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Stefanik 8, 1:1 Śpiewak 52 samob., 1:2 Dziwniel 78, 2:2 Grzybek 90+2.
Bruk-Bet Termalica: Loska – Grzybek, Klimek, Putiwcew, Wasielewski – Stefanik, Wlazło (40 Hubinek), Radwański (88 Bezpalec), Żyra (46 Bonecki) – Gergel (76 Zeman), Czarnowski (46 Śpiewak).
Sandecja: Pietrzkiewicz – Danek, Szufryn (80 Boczek), Piter-Bućko, Dziwniel – Chmiel (63 Błanik), Walski (62 Hajda), Kasprzak, Sovsić, Ogorzały (70 Małkowski) – Victor (79 Rubio).
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków). Żółte kartki: Hubinek – Dziwniel, Szufryn, Małkowski, Hajda, Kasprzak. Mecz bez publiczności.

Gospodarze w rundzie wiosennej po raz kolejny nie zachwycili w ofensywie. Początek spotkania był dla nich jednak wyjątkowo udany, gdyż w 8 min objęli prowadzenie. Roman Gergel uruchomił Adama Radwańskiego, ten wyłożył piłkę na piąty metr do pozostawionego bez opieki Samuela Stefanika, a Słowak bez trudu trafił do siatki. Po strzeleniu gola niecieczanie wyraźnie spuścili z tonu koncentrując się przede wszystkim na grze defensywnej. Tymczasem sądeczanie próbowali sforsować obronę gospodarzy metodą „tysiąca” podań, ale nie tylko potrafili przebić się pod bramkę rywali, ale nie oddali ani jednego strzału na bramkę „Słoni”.

Drugą połowę zespół z Nowego Sącza rozpoczął bardzo aktywnie i na efekty nie musiał długo czekać. W 52 min po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wprowadzony do gry w przerwie Śpiewak, , naciskany przez Adriana Danka, „główką” posłał futbolówkę do własnej bramki.

Wyrównujący gol wyraźnie podbudował sądeczan, którzy grając wysokim pressingiem nie pozwalali na zbyt wiele wyżej notowanym rywalom. W 76 min Rafael Victor miał kapitalna okazję do zdobycia drugiego gola, lecz przegrał w sytuacji sam na sam z Tomaszem Loską. Chwilę później Portugalczyk kapitalnym podaniem uruchomił Daniela Dziwniela, który kapitalnym strzałem w dalszy róg pokonał Loskę.

Niecieczanie walczyli do końca i w doliczonym czasie gry, po dośrodkowaniu z rzutu wolnego i ogromnym zamieszaniu na polu bramkowym Sandecji, piłkę do siatki wepchnął Mateusz Grzybek, ratując gospodarzom remis.

Lech Poznań zmienia trenera: Skorża za Żurawia

Wideo

Materiał oryginalny: I liga piłkarska. W meczu Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Sandecja emocje były do samego końca. Lider uratował remis w doliczonym czasie gry - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie