Koniec sporu Sandecji z Koroną. Jest oficjalny komunikat!

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Koronakielce.pl
To już koniec zamieszania z transferem Dawida Błanika do Korony Kielce. Pomocnik Sandecji Nowy Sącz, jej najlepszy strzelec, w środę 1 września został zaprezentowany jako nowy zawodnik kielczan. „Dawid Błanik podpisał umowę z Żółto-Czerwonymi. Korona skorzystała z klauzuli zawartej w kontrakcie zawodnika i wykupiła go z Sandecji Nowy Sącz” – brzmiał komunikat na łamach witryny kielczan. Sądeczanie postawili jednak weto ws. tego ruchu kadrowego. W piątek 10 września w specjalnym oświadczeniu Sandecja podała, że nie będzie robiła przeszkód zawodnikowi.

Poniżej fragmenty piątkowego oświadczenia nowosądeckiego klubu ze strony Sandecja.pl:

„Wątpliwości Sandecji dotyczyły przede wszystkim skuteczności złożonego oświadczenia oraz chwili zapłaty za zawodnika. Wstępne analizy prawne wykazywały, że doszło do naruszenia procedur mogących powodować poważne konsekwencje prawne (...) W świetle powyższego, Sandecja zleciła wykonanie kompleksowych opinii prawnych, a do czasu ich otrzymania wstrzymała się z dokonywaniem jakichkolwiek czynności związanych z transferem zawodnika, jak i z komentowaniem zaistniałej problematyki (...) W ostatnich dniach oba kluby podjęły próbę polubownego rozwiązania zaistniałego problemu, jednakże prowadzone negocjacje nie przyniosły dla żadnej ze stron oczekiwanego rezultatu i zakończyły się brakiem osiągnięcia porozumienia (...) W związku z powyższym, Sandecja postanowiła, że nie „przyłoży ręki” do blokowania Dawida i złożyła w Małopolskim Związku Piłki Nożnej oświadczenie o wygaśnięciu kontraktu piłkarza z Sandecją. Uważamy, że nie mając 100% przekonania, iż organy jurysdykcyjne PZPN orzekną, że Dawid jest nadal naszym piłkarzem, wdanie się w spór byłoby sprzeczne z szeroko pojętym duchem sportu".

Kontrakt Dawida Błanika z Koroną ma obowiązywać przez dwa lata. Zapisano w nim opcję przedłużenia współpracy.

– Czuję się zawodnikiem Korony, która po prostu skorzystała z zapisu w moim kontrakcie. Podpisałem umowę na 2 lata z opcją przedłużenia – powiedział nam piłkarz, który do Nowego Sącza przyszedł jeszcze za rządów poprzedniego prezesa sądeczan, czyli Arkadiusza Aleksandra.

Wszystko dobrze, ale...

O co poszło w sporze między Sandecją a Koroną? Sądeczanie zwyczajnie nie chcieli sprzedać swojego najlepszego strzelca za przysłowiowe „frytki”, czyli około 60 tys. zł. - Czekamy na opinię prawną w kwestii procedury wykupu przez Koronę Kielce naszego zawodnika. Trwa analiza. Najpóźniej do poniedziałku (6 września - przyp. red.) przedstawimy nasze oficjalne stanowisko w tej sprawie. Uważamy, że zostały naruszone procedury prawne. Chodzi o kolejność i skuteczność egzekwowania klauzuli wykupu w ramach trwającego kontraktu. Odnośnie samej klauzuli, nie mogę zdradzić kwoty ze względu na poufność, ale jest to niska kwota. Mogę również dodać, że zmieniamy politykę klubu dotyczącą klauzuli odstępnego - mówił nam wiceprezes i dyrektor sportowy Sandecji Łukasz Skrzyński.

Sprawa obiła się szerokim echem w mediach. Również portal Weszło, m.in. bazując na naszych informacjach, poinformował o zamieszaniu z Sandecją. Pełniący obowiązki prezesa nowosądeckiego klubu Łukasz Morawski przesłał nawet tamtejszej redakcji stosowne oświadczenie. Publikujemy jego fragment:

„We wtorek, dzień przed zakończeniem okna transferowego, Dawid Błanik przekazał trenerowi, że skorzysta z klauzuli odstępnego i odchodzi do Korony z którą uzgodnił już warunki kontraktu. W tym samym dniu w godzinach wieczornych, przedstawiciele Korony skontaktowali się z przedstawicielami Sandecji, oświadczając, że uruchomiona zostanie klauzula odstępnego i w dniu kolejnym przesłane zostaną wszystkie dokumenty i oświadczenia. W środę Korona przesłała mailem dokumenty, które jak się okazało, zawierały nie tylko oświadczenie Korony o skorzystaniu z klauzuli ale również ….. projekt umowy transferu definitywnego, a więc dwa sprzeczne ze sobą dokumenty. Nieprawdziwa jest natomiast informacja, jakoby Sandecja zapewniała kogokolwiek o chęci zawarcia umowy. Po stronie Sandecji nigdy nie było woli dobrowolnej sprzedaży zawodnika, a tym bardziej za cenę proponowaną przez Koronę. Sprzedaż Dawida Błanika za cenę w wysokości klauzuli odstępnego byłaby, z uwagi na jego aktualną formę i dyspozycję oraz prezentowane umiejętności, działaniem na niekorzyść Spółki, stąd zdziwienie budzi fakt, że działacze Korony liczyli na taki rozwój wydarzeń. W dalszej kolejności, działacze Korony zdecydowali się na przesłanie oświadczeń uruchamiających klauzulę odstępnego i złożyli zlecenie przelewu środków w swoim banku. Środki doszły na rachunek Sandecji w dniu następnym po godz. 11. Rzeczywisty problem nie tkwi jednak w chronologii zdarzeń, czy w prawdziwości tych czy innych twierdzeń, lecz w dużym prawdopodobieństwie naruszenia procedur przez Koronę, co może skutkować w najgorszym przypadku, nawet niemożliwością gry zawodnika do końca rundy jesiennej w jakimkolwiek klubie...”.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Koniec sporu Sandecji z Koroną. Jest oficjalny komunikat! - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie