Krynica-Zdrój. Gokarty w centrum uzdrowiska to zmora kuracjuszy. Ostatnio jeden z nich poturbował starsza kobietę

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
Gokarty w Krynicy-Zdroju rozjeżdżają kuracjuszy? Doszło do niebezpiecznego zdarzenia i skończyło się w szpitalu. Pan Anna domaga się wprowadzenia zakazu jazdy nimi po Krynicy
Gokarty w Krynicy-Zdroju rozjeżdżają kuracjuszy? Doszło do niebezpiecznego zdarzenia i skończyło się w szpitalu. Pan Anna domaga się wprowadzenia zakazu jazdy nimi po Krynicy archiwum Polska Press
Udostępnij:
Mieszkanka Katowic domaga się usunięcia gokartów z centrum Krynicy-Zdrój. Uważa, że te prowadzone przez dzieci i nieodpowiedzialnych nastolatków stwarzają duże zagrożenie dla zdrowia kuracjuszy i turystów. Jej mama przez taki trafiła do szpitala. Rozpędzony pojazd podciął jej nogi i uderzyła głową w krawężnik.

Pani Anna (nazwisko do wiadomości redakcji) jest zbulwersowana tym, że w centrum Krynicy każdy może wynająć tzw. gokarty na pedały. Zazwyczaj takimi po centrum i ścieżkach rowerowych jeżdżą dzieci oraz młodzież. Zdarzało się, że przez nieuwagę dochodziło tam do niebezpiecznych wypadków. Rozpędzone pojazdy wjeżdżały w spacerowiczów, a takie zdarzenia kończyły się w szpitalu.

Pani Anna z Katowic poprosiła o interwencję. Jej zdaniem takie pojazdy nie powinny być dopuszczone do ruchu, w miejscu gdzie spaceruje wielu starszych kuracjuszy, którzy często mają różne schorzenia i dolegliwości.

- Nie potrafię zrozumieć, jak można pozwolić na jazdę tymi pojazdami wśród licznych pieszych, na deptaku w uzdrowisku. Przecież to z definicji oznacza wypadki! Rowerzyści muszą przejść kurs i zdobyć kartę rowerową, kierowcy prawo jazdy, na każdą kategorię pojazdu osobno. A tutaj gokartem na pedały może pędzić każdy, niezależnie od tego czy ma lat czternaście i nie do końca panuje nad swoimi emocjami, czy cztery i ledwo potrafi utrzymać kierownicę. Mówienie o odpowiedzialności rodziców czy opiekunów nie ma sensu w praktyce - proszę spróbować dogonić i zatrzymać gokarta z dzieckiem w takiej podbramkowej sytuacji - zauważa kobieta.

Rodzice mieszkanki Katowic postanowili podreperować swoje zdrowie z Krynicy-Zdrój. Ich pobyt niestety skończył się tragicznie. Mama pani Anny, która jest po siedemdziesiątce trafiła do szpitala.

- W czasie spaceru na deptaku wpadł na mamę gokart, podciął jej nogi od tyłu. Nie miała szans go zauważyć i uskoczyć czy się przygotować. Runęła na plecy i uderzyła głową w chodnik. Została wezwana karetka i policja. Jeśli dotąd moja opowieść wydaje się zbyt emocjonalna, proszę sobie wyobrazić, co czułam tych kilka dni temu, gdy się to stało. Ale przede wszystkim, co przeżyli moi rodzice! - dodaje.

Piotr Szyszka, komendant Straży Miejskiej w Krynicy-Zdroju tłumaczy, że tzw. gokarty to wózki rowerowe, które nie przekraczają 90 cm szerokości, dlatego według prawa drogowego są traktowane jak rowery.

- Rowerem jest pojazd napędzany siłą mięśni nie przekraczający szerokości niecałego metra. Więc te wózki, którymi oni tam jeżdżą są traktowane przez nas jako rowery, a z kolei w innym przepis mówi o tym, że dziecko do 10 lat kierujące rowerem pod opieką rodziców traktuje się jak pieszego - mówi nam Szyszka. Komendanta uważa, że problem wynika najprawdopodobniej z braku nadzoru nad tymi dziećmi, dlatego dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.

- Tych wózków jest bardzo dużo, natomiast zdarzenia są sporadyczne, ale jednak są. Często to bardzo tragiczne zdarzenia. My często patrolujemy teren deptaka, na płycie obowiązuje tylko ruch pieszych, te gokarty mogą poruszać się np. ścieżką rowerową - dodaje.

Szyszka podkreśla, że nie zna szczegółów zdarzenia, ale poszkodowana kobieta powinna dochodzić swoich praw na drodze cywilnej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Sułoszowa znów zachwyciła internatów

Materiał oryginalny: Krynica-Zdrój. Gokarty w centrum uzdrowiska to zmora kuracjuszy. Ostatnio jeden z nich poturbował starsza kobietę - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie