Krynica-Zdrój. Trwa 55. Festiwal im. Jana Kiepury. Uzdrowisko brzmi muzyką od rana do noc. Tak było podczas czwartego dnia. Zobacz zdjęcia

Agnieszka Malatyńska-Stankiewicz
Udostępnij:
W Krynicy -Zdroju trwa 55. Festiwal im. Jana Kiepury, organizowany przez krynickie Centrum Kultury oraz gminę Krynica - Zdrój. Tegoroczna edycja odbywa się w 120. rocznicę urodzin Jana Kiepury oraz 110. rocznicę urodzin Marty Eggerth, śpiewaczki operetkowej oraz aktorki i żony patrona festiwalu. Tegoroczna edycja jest nie tylko niezwykle ciekawa i różnorodna, ale także obfita w gwiazdy największego formatu oraz najciekawsze inscenizacje z Polski i zagranicy. Zobacz relację z czwartego dnia Festiwalu.

Sułoszowa znów zachwyciła internatów

Czwarty dzień Festiwalu

Co za wieczór, co za emocje! Tylko Iwona Sobotka i Arnold Rutkowski oraz brawurowy dyrygent Zbigniew Graca, który poprowadził Orkiestrę Filharmonii Krakowskiej potrafili tak rozgrzać słuchaczy! Dwie owacje na stojąco i okrzyki brawo rozbrzmiewały długoj w Pijalni Głównej po zakończeniu ostatniego utworu wieczornego koncertu 55. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju. Publiczność prosiła i artyści spełnili życzenie wykonując na bis wspólnie słynną „Granadę” meksykańskiego kompozytora Agustina Lary.

Koncert, który odbył się we wtorek, 9 sierpnia, będący wieczorem przebojów, zatytułowany „Ognista, hiszpańska operetka, czyli zarzuela i nie tylko”, pokazał jak bardzo bliski jest nam ten gatunek hiszpańskiej operetki. Gorące rytmy, podkreślone kastanietami i wpadające w ucho melodie, sprawiły, że publiczność chciałaby słuchać przynajmniej do północy. A ci, którzy opuszczali wieczorem Pijalnię, nucili często pod nosem zasłyszane melodie.
Zarzuela brzmi dla nas tajemniczo. Ten niezwykle popularny w Hiszpanii i w Ameryce Południowej gatunek, w Polsce prawie wcale nie jest znany. Jak przypomnieli konferansjerzy wieczoru – Regina Gowarzewska i Jacek Jaskuła – w Hiszpanii od ponad 150 lat istnieją teatry prezentujące ten właśnie gatunek. Bo zarzuela to forma dramatu muzycznego, w którym królują partie chóralne i orkiestrowe, ale przede wszystkim mówione i śpiewane przez solistów, gdzie głównym tematem jest miłość, zarówno ta szczęśliwa, jak i ta niespełniona. Podczas wieczoru wybrzmiały kompozycje takich twórców jak Ruperto Chapi, Pablo Luna, Geromino Gimenez, Federico M. Torroba, który znany jest w Polsce przede wszystkim jako twórca utworów gitarowych, czy Manuel Penella, którego twórczość wyjątkowo lubił i cenił Placido Domingo. Fantastyczne wykonania tych utworów w Krynicy przez Iwonę Sobotkę i Arnolda Rutkowskiego, przy doskonałej grze Orkiestry Filharmonii Krakowskiej sprawiły, że dla wielu słuchaczy zarzuela ma szansę stać się ulubionym gatunkiem.

Zanim jednak zabrzmiały zarzuele publiczność była świadkiem światowego prawykonania „Concerto de Paris”. Utwór skomponowany przez dwóch twórców: Marca Mignon i Denisa Bioteau, którzy specjalnie z tej okazji przyjechali do Krynicy, powstał jako odpowiedź na serię zamachów przeprowadzonych w listopadzie 2015 roku w Paryżu. Stał się hymnem dla tego miasta, dedykowanym ofiarom i ich rodzinom. Podkreślał to wielki smutek zawarty w środkowej części utworu oraz gniew i ból, które można było usłyszeć w skrajnych częściach. Niezwykły utwór, pełny harmonii i śpiewnych tematów bardzo się podobał publiczności. Solistką była Beata Szałwińska, pianistka mieszkająca na stałe w Luksemburgu a towarzyszyła jej Orkiestra Filharmonii Krakowskiej pod batutą Zbigniewa Gracy.

Spotkanie z gwiazdą

Zarówno zarzuele, jak i „Concerto de Paris” były głównym tematem „Spotkania z gwiazdą”, w którym wzięli udział soliści wieczornego koncertu oraz kompozytorzy utworu, który miał prawykonanie. Jerzy Snakowski w południowej rozmowie z artystami prowadzonej na deptaku, poruszał jednak znacznie szersze tematy, np. dotyczące doświadczeń pracy zagranicą. Spotkaniu – co jest już tradycją – towarzyszyła muzyka. M.in. zabrzmiał największy przebój Jana Kiepury „Brunetki, blondynki” w wykonaniu Adriana Domareckiego, a także aria Mimi z opery „Cyganeria” Pucciniego w wykonaniu Kamili Dutkowskiej. Młodym śpiewakom towarzyszyła na fortepianie Katarzyna Rzeszutek.

Recital w Starym Domu Zdrojowym

Wielkim wydarzeniem czwartego dnia festiwalu stał się recital mistrzowski Jakuba Kuszlika, pianisty młodego pokolenia, laureata IV nagrody zeszłorocznego Konkursu Chopinowskiego. Tym koncertem, który odbył się w Starym Domu Zdrojowym artysta wpisał się w tradycję recitali instrumentalnych prezentowanych na festiwalu. Warto przypomnieć, że występowała tu przed laty Halina Czerny-Stefańska, także laureatka, ale… I nagrody tego konkursu, z 1949 roku. Recital Jakuba Kuszlika wypełniły utwory Chopina (nokturn, mazurki i scherzo) oraz Sonata op. 5 Brahmsa. Pięknie o romantycznej muzyce, a więc o kompozytorach żyjących w czasie romantyzmu oraz o tych do których Brahms należał czyli podszytych romantyzmem o klasycystycznych fundamentach, mówił prowadzący koncert Jacek Woleński. Publiczność zachwycona koncertem, co wyraziła owacją, otrzymała dwa bisy: krakowiaka Paderewskiego oraz rapsodię Brahmsa. Oba zagrane rewelacyjnie.

Wczoraj także zainaugurowane zostały Mistrzowskie Warsztaty Operowe. Do końca festiwalu, czyli do 13 sierpnia młodzi artyści, będą pracowali pod okiem trojga pedagogów, profesorów: Evy Blahovej i Tadeusza Pszonki oraz wieloletniego śpiewaka nowojorskiej Metropolitan Opera w Nowym Jorku – Mariusza Kwietnia. Efekty tej pracy poznamy w sobotę na koncercie popołudniowym w Starym Domu Zdrojowym.

Koncert tria

Czwarty dzień festiwalu zainaugurował koncert tria: Beaty Solnickiej – skrzypce, Ewy Dymek-Kuś – wiolonczela, Magdaleny Just – harfa, który zgromadził na deptaku wielu słuchaczy. Zabrzmiała muzyka irlandzka, czyli muzyka przestrzeni i wiatru, pełna charakterystycznych rytmów. Co ciekawe, po kilku utworach wiatr się zerwał w Krynicy tak silny, że zdmuchnął skrzypaczce nuty rozwiewając je na scenie w muszli koncertowej. Niezbędna, w porządkowaniu kartek okazała się pomoc prowadzącego poranek Jacka Woleńskiego.

55. Festiwal im Jana Kiepury organizowany przez Gminę Krynica-Zdrój i Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju trwa. Krynica brzmi muzyką od rana, do późnej nocy. W środę, w piątym dniu festiwalu czeka publiczność wiele atrakcji. Wieczorem, o godz. 20 zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zaprasza na podróż po Europie, zaś wcześniej o godz. 15 na scenie Starego Domu Zdrojowego młodzież z Akademii Muzycznej we Wrocławiu przedstawiając operę komiczną „Il matrimonio segreto” Cimarosy .

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie