Łącko. Groźny pożar w dolinie Dunajca. Ogień pojawił się w przetwórni owoców

Stanisław Śmierciak
Stanisław Śmierciak
OSP Maszkowice, OSP Kadcza, OSP Łącko, OSP Jazowsko
Wieś Maszkowice, jak cała gmina Łącko, słynie sadami, a wielu tamtejszych sadowników przetwarza owoce w swoich gospodarstwach susząc je lub wyciskając z nich sok. Pożary takich małych przetwórni zdarzają się bardzo rzadko, a jednak po południu w czwartek, 25 sierpnia 2022 r., tłocznię owoców w jednym z gospodarstw zaczął trawić szybko rozprzestrzeniający się ogień.

Olbrzymi słup gęstego, czarnego dymu, wznoszący się wysoko w niebo nad położonej w dolinie Dunajca miejscowością Maszkowice widoczny był z odległości kilku kilometrów i wzbudzał grozę. W czwartek, 25 sierpnia 2022 r., trzy minuty po godzinie siedemnastej ogniowe larum z tej wioski w gminie Łącko dotarło do oficera dyżurnego Stanowiska Koordynacji Ratownictwa Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.

Wzywający pomocy podawał, że w jednym z gospodarstw sadowniczych płonie tłocznia owoców wytwarzająca sok jabłkowy. Dodał, że w bezpośrednim sąsiedztwie gorejącego budynku stoją inne zabudowania gospodarcze, a co bardzo istotne również dom właścicieli gospodarstwa.

Jak informuje oficer dyżurny Miejskiej Komendy PSP w Nowym Sączu, już w "pierwszym rzucie" do działania zadysponowane zostały znaczne siły strażackie. Roty z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej nr 2 PSP w Nowym Sączu wspierało aż siedem zastępów ochotniczych straży pożarnych z Maszkowic, Łącka, Jazowska i Kadczy.

Do alarmowego wyjazdu przygotowywali się druhowie z kilku innych OSP w gminie Łącko, a także w sąsiednich gminach Stary Sącz i Podegrodzie. Po dotarciu na miejsce zastępów zadysponowanych do akcji w jej pierwszej fazie okazało się, że kierowanie do działań kolejnych jednostek pożarników - ochotników nie będzie konieczne.

Według starszego brygadiera Pawła Motyki, zastępcy komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu, akcja gaśnicza w Maszkowicach była trudna i długotrwała, ale poskutkowała ocaleniem domu. Tłocznia owoców została jednak zniszczona. Na szczęście nie wybuchły znajdujące się w tym budynku butle z gazem propan - butan, bo zdołano je wynieść z gorejącego budynku.

Przyczyny czwartkowego pożaru w gospodarstwie sadowniczym jeszcze nie ustalono.

Pobierz bezpłatną aplikację Gazety Krakowskiej i bądź na bieżąco!
Oprócz standardowych kategorii, z powodu panującej epidemii, wprowadziliśmy do niej zakładkę, w której znajdziesz wszystkie aktualne informacje związane z epidemią koronawirusa.

Aplikacja jest bezpłatna i nie wymaga logowania.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ustawa o wyrównywaniu szans w przygotowaniu - skrót

Materiał oryginalny: Łącko. Groźny pożar w dolinie Dunajca. Ogień pojawił się w przetwórni owoców - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nowysacz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie