Z wizytą w domu Stanisława Orkana, piewcy góralszczyzny i ,,Dumaca z Górców"

Krystyna Trzupek
Krystyna Trzupek
Orkanówka to dom, w którym żył i tworzył jeden z najbardziej znanych pisarzy okresu Młodej Polski - Władysław Orkan. Warto tutaj zajrzeć, by poczuć klimat tego miejsca oraz poznać bliżej piewcę Gorców i Podhala.

Przed wejściem do Orkanówki, pod daszkiem wita nas zamyślona drewniana postać Władysława Orkana, piewcy zagórzańskiego, dłuta Zdzisława Kościelniaka z Raby Niżnej. Drewniany Orkan podparł jedną ręką głowę. Miejscowi zwą go ,,dumacem z Gorców”. Kaftan z kory lekko spróchniał na barkach poety, buty przetlały, ząb czasu przez 46 lat zrobił swoje.
- Odzywam się do Ciebie, synu Podhala, młodszy mój Bracie, Ty idący, i Ty, który przyjdziesz... Odzywam się prawem miłości tej ziemi, prawem serca – zdaje się mówić poeta do przybywających.

Dom pod Pustką

Duży, drewniany dom znajduje przy zielonym szlaku z Niedźwiedzia na Turbacz, 3,5 km od wsi, w przysiółku Zagronie na zboczu Pustki. Droga prowadzi wysadzaną jaworami aleją, które w 1918 roku sadził sam Orkan. Na początku alejki stoi kapliczka ufundowana przez matkę pisarza – wotum za uratowanie jej syna z wojennej zawieruchy. Wśród pół i łąk, za drewnianym, lekko pochylonym płotem wyłania się willa w stylu witkiewiczowskim budowana w latach 1903-1906. Budynek budowany był bez użycia gwoździ, zdobiony motywami roślinnymi rzeźbionymi w drewnie, autorstwa Jana Bulasa z Poręby Wielkiej, ucznia Stanisława Wyspiańskiego i Mehoffera. Willa konstrukcji zrębowej, z przeszkloną werandą, nakrytą wysokim i stromym dachem wyróżnia się na tle tutejszego budownictwa. Przy wejściu, za progiem wisi duży obraz kurnej chaty, w której Orkan się wychował i mieszkał przez 30 lat.
- Wziąłbyś mnie Władek do swej chałupy – mawiał do Orkana Leopold Staff. Poeta wymawiał się, chciał koledze wynająć jakiś pokój we wsi, wstydził się biedy i zgarbionej do ziemi chatynki.
- Władek, daj spokój, ja chcę się u ciebie na sianie przespać – tłumaczył Staff. Rodzinna chałupa z czasem zaczęła coraz bardziej podupadać, toteż kiedy Orkan otrzymał pierwsze honorarium za książkę ,,W Roztokach” rozpoczął budowę nowego domu. Projekt witkiewiczowskiej willi zrealizowali do 1905 r. miejscowi cieśle, ale z powodu braku funduszy piętro domu nigdy nie zostało ukończone.
Rozległy, panoramiczny widok na północny Beskid Wyspowy z werandy, przez którą prowadziło kiedyś główne wejście do domu urzeka spokojem i sielskością. W południowym słońcu schnie siano na pobliskich polach, nic więc dziwnego, że weranda była ulubionym miejscem pisarza. Dawniej nie była oszklona, zrobili to dopiero spadkobiercy pisarza. Wiszące tu zdjęcia przypominają o pierwotnym gospodarzu, spogląda z nich Orkan, zadumany, zamyślony. Zresztą nie trudno go sobie wyobrazić, jak siedzi na wiklinowym krześle przy stoliku i kreśli swoje ,,Listy ze wsi”. W rogu werandy wisi zdjęcie matki i młodej Zosi, córki pisarza, która w zwiewnej sukienczynie, boso razem z babcią stoją przed wejściem do Orkanówki.
Wchodzimy do kuchni. Z pierwotnego wyposażenia nie zostało wiele. Za życia Orkana był tu kredens, stół, ławki i łóżka dla służącego. Obecnie w kuchni znajduje się wystawa etnograficzna mebli i sprzętów typowych dla regionu zagórzańskiego: homonto, jarzmice do zaprzęgania wołów, kołowrotek, narzędzia do obróbki lnu, niecki, kredens z 1867 r. oraz stroje ludowe. Część przedmiotów pochodzi z muzeum im. Władysława Orkana w Rabce, które w latach 1979-2004 było właścicielem Orkanówki.
Z kuchni przechodzimy do pokoju Katarzyny Smreczyńskiej, matki pisarza. Skromny wystrój zachował się w oryginale: pobielony piec z kamienia i gliny, drewniane łóżko, stolik i rząd świętych obrazów wiszące na ścianie. Katarzyna Smreczyńska, kobieta o silnym charakterze, mocna wiarą stała się bohaterką powieści Sewera Ignacego Maciejowskiego ,,Matka”. To dzięki niej synowie: Władysław i Stanisław wykształcili się. Drobna kobieca postać nieraz była widziana, z tobołkiem na plecach, pokonująca raz w miesiącu 70 km z Poręby do Krakowa, by zanieść wikt synom.

Pianino i cytra

Gabinet. Surowy, ascetyczny, przetrwał prawie w nienaruszonym stanie. Na stoliku kałamarz, kacze pióro, lampa naftowa. Obok pokaźna biblioteczka pełna pożółkłych książek i gazet, w niej utwory poety i dzieła najlepszych twórców pisarzy Młodej Polski. Po drugiej stronie ozdoba domu i wielka duma Orkana – pianino, to na nim pisarz zabawił gości. Na pianinie cytra – jedyna pamiątka po córce Zosi, która spogląda smutnymi oczami z wiszącego na ścianie zdjęcia, na kilka tygodni przed śmiercią. Potężny zielony kufer podróżny pod ścianą służył Orkanowi do podróży.
Pokój narożny pełnił rolę salonu. Do dziś zachowały się wiklinowe mebelki. Obecnie w pokoju znajduje się stała wystawa, która przedstawia najważniejsze etapy drogi pisarskiej poety. Widzimy tu rękopisy jego utworów, zdjęcia, listy, pierwsze wydania książek, w których opisywał biedę, ludzi i piękno zagórzańskiego krajobrazu. W kolejnej gablocie wyeksponowane są pamiątki z działalności wojennej pisarza, a także zdjęcia pośmiertne, nekrologi Orkana i Zosi.
W jadalni jest łóżko, na którym zmarła matka pisarza, szafa i nakastnik.
Góra domu nie jest przeznaczona do zwiedzania. Z braku pieniędzy pisarz jej nie wykończył, służyła do spania dla gości.
Za życia poety Orkanówka była centrum kolebką życia kulturalnego. Bywali tutaj wybitni literaci i artyści: Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Kornel Makuszyński, Leopold Staff, Jan Wiktor, Jan Kasprowicz, Tymon Niesiołowski. Po śmierci pisarza w 1930 r. dom przeszedł w ręce Folejewskiego, pasierba pisarza. W 1973 Folejewscy sprzedali posiadłość gminie Niedźwiedź. W 1979 roku, po remoncie, willę przekształcono w muzeum.

A gdy umrę…

Władysław Orkan to pseudonim literacki pisarza. Jego prawdziwe imię i nazwisko to Franciszek Ksawery Smaciarz. Poeta w wieku 23 lat zmienia nazwiska na Smreczyński. Żeni się z urzędniczką pocztową Marią Zwierzyńską. Siedem miesięcy później na świat przychodzi ich córeczka Zosia. Pierwszą tragedią, która dotyka pisarza, jest śmierć żony, która umiera na gruźlicę płuc. Zosia ma wtedy trzy lata. Drugą żoną pisarza zostaje Bronisława Folejewska. Wychowaniem Zosi zajmuje się ciotka, siostra ojca, Maria Moszowa mieszkająca na Kamieńcu w Zakopanem. Zosia tęskni do domu nad zboczem Pustki, gdzie przyjeżdża głównie na wakacje. Po ojcu dziedziczy wrażliwość artysty. Już jako mała dziewczynka układa wiersze. Gdy ma 19 lat, jej zdrowie zaczyna się pogarszać. Diagnoza – ziarnica złośliwa. Rozpoczynają się naświetlania i długie pobyty w szpitalach. Jednego dnia Orkan dostaje telegram od żony, by pilnie przyjechał do Krakowa. Poeta jedzie obawiając się najgorszego. Wyczerpanie i stres powodują wylew krwi do mózgu. Kilka godzin później Orkan umiera. Jest 14 maj 1930 r. W tym czasie Zosia na próżno czeka na ojca w szpitalu. Nidy nie dowie się o jego śmierci. Umiera trzy tygodnie później. Kilka dni przed śmiercią pisze: ,,A gdy umrę - to nie mówcie - młoda była, szkoda jej, Ale mówcie - o szczęśliwa: uniknęła doli złej. Bo mi dola czarnym krzyżem naznaczyła każdą z dróg... A gdy umrę - to pomyślcie, że cierpienia koi Bóg..."
Władysław Orkan spoczął na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Kilka miesięcy później trumna z jego ciałem została przewieziona do Zakopanego, gdzie został pochowany na Cmentarzu Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku. Grób Marii Zwierzyńskiej i Zosi znajduje się na cmentarzu w Niedźwiedziu.

Orkanówkę można zwiedzać od wtorku do soboty od godz. 9.00 do 16.00 (numer do przewodnika: 608 731 557).

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Materiał oryginalny: Z wizytą w domu Stanisława Orkana, piewcy góralszczyzny i ,,Dumaca z Górców" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie