Zamiast kwiatów kupili nauczycielom koszulki na rzecz Nepalu

Paweł Szeliga
Splot pomaga ofiarom kataklizmu w Nepalu. Zamiast kwiatów i prezentów dla nauczycieli kupiono 145 koszulek, zasilając konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Niektórzy poświęcili na zakup stypendium
Splot pomaga ofiarom kataklizmu w Nepalu. Zamiast kwiatów i prezentów dla nauczycieli kupiono 145 koszulek, zasilając konto Polskiej Akcji Humanitarnej. Niektórzy poświęcili na zakup stypendium Fot. archiwum ZSS Splot
Uczniowie szkoły zdecydowali, że zamiast kwiatów na zakończenie roku szkolnego kupią nauczycielom koszulki z hasłem "SOS dla Nepalu", kolportowane przez PAH. Dzięki temu z Zespołu Szkół Społecznych Splot na konto Polskiej Akcji Humanitarnej wpłynie 3600 zł.

Wczoraj podkoszulek dla Nepalu był w Splocie obowiązującym strojem dla 145 osób.

Realna pomoc dla Nepalu
Pomysł włączenia się do ogólnopolskiej akcji zasugerowała Agata Kita, nauczycielka języka angielskiego i geografii. Jak to w Splocie bywa, trafił na podatny grunt.

- Uczniowie podpisali się pod nim obiema rękami - mówi wzruszona Kita. Jedna z uczennic stwierdziła, że przeznaczy na zakup połowę swojego miesięcznego stypendium.

Kwiaty więdną, dobro nie
Uczniowie Splotu spotkali się wczoraj z Wiesławem Popardą, jednym z 15 sądeckich strażaków ze Specjalistycznej Grupy Poszukiwawczo-Ratowniczej, którzy na przełomie kwietnia i maja nieśli pomoc ofiarom kataklizmu w Nepalu.
Usłyszeli, że choć spod gruzów nie udało im się wydobyć żadnego żywego człowieka, to pomogli dziesiątkom rannych. Gdy przebili się przez osuwiska do odciętej od świata małej wioski pod Katmandu, do szpitala polowego ustawiła się długa kolejka ludzi.

- Były wśród nich osoby z otwartymi złamaniami kończyn i obrażeniami twarzy - opowiada Poparda. Ludzie bardzo cierpieli, bo na zaopatrzenie medyczne czekali pięć dni.

Sądeccy strażacy zostawili w Nepalu część sprzętu oraz namioty. Były szczególnie cenne dla ofiar kataklizmu, które zostały bez dachu nad głową. Teraz czekają na pomoc, która popłynie z Polski, w tym z sądeckiego Splotu.
- Kupno tych koszulek jest dobrą formą wykorzystania pieniędzy, które normalnie wydalibyśmy na kwiaty dla nauczycieli - podkreśla Mikołaj Maślanka z klasy III gimnazjum. Bukiety zwiędną i trafią do kosza, a ta realna pomoc będzie trwała. Powędruje do ludzi, którzy jej potrzebują.

Weronika Mędoń, uczennica klasy I liceum przyznaje, że gdy tylko pojawiły się informacje o trzęsieniu ziemi w Nepalu, zastanawiała się z rówieśnikami, co można zrobić, by pomóc ofiarom. W szkole rozgorzała na ten temat dyskusja. Beata Załubska, dyrektor Splotu podkreśla, że jest dumna z młodzieży, która jest tak wrażliwa na drugiego człowieka.

- Uczymy młodzież, że nie wolno być obojętnym - mówi Beata Załubska. Sam fakt, że uczniowie od razu zaczęli zadawać sobie pytanie, jak mogą pomóc, świadczy o tym, że to przesłanie nie trafiło w próżnię.

W tych deklaracjach nie ma przesady. Gdy we wrześniu rozpoczynał się rok szkolny, zorganizowano akcję pn. "Splot dla Emi". Zebrano ponad 4 tys. zł dla chorej na nowotwór Emilki, córki absolwentki tej szkoły. Młodzież zorganizowała loterię fantową, sprzedawała ciasteczka, które wcześniej uczniowie sami upiekli i wykonane przez siebie rzeźby. Rodzice podziękowali SMS-em: "Taka mała szkoła, a tak wiele zrobiła. Czapki z głów!".

Astronauci amatorzy polecieli w kosmos

Wideo

Materiał oryginalny: Zamiast kwiatów kupili nauczycielom koszulki na rzecz Nepalu - Nowy Sącz Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie