Dworce kolejowe PKP w Muszynie i Krynicy straszą od lat. Procedury wykańczają samorządy, które chciały wykupić i odnowić obiekty

Joanna Mrozek
Joanna Mrozek
W Krynicy-Zdroju oraz w Muszynie dworce kolejowe to opuszczone rudery, które mimo chęci samorządów są zamknięte na cztery spusty
W Krynicy-Zdroju oraz w Muszynie dworce kolejowe to opuszczone rudery, które mimo chęci samorządów są zamknięte na cztery spusty Damian Radziak/Artur Królikowski
Dworce kolejowe w Muszynie i Krynicy-Zdroju - w najpopularniejszych uzdrowiskach w Małopolsce są zamknięte od lat. Nie działają tam kasy, toalety ani poczekalnia, a same budynki straszą wyglądem. To wstyd dla tych kurortów. Samorządy mają ciężki orzech do zgryzienia, bo negocjacje ze Spółką PKP trwają od lat i nie przynoszą efektów. Teraz coś delikatnie ruszyło do przodu. Będzie przełom?

Muszyna rezygnuje z zakupu dworca PKP, bo było to nierealne
Muszyna kilka lat starała się kupić opuszczony dworzec kolejowy od PKP S.A, który szpeci uzdrowisko. Wokół znajdują się odnowione budynki, centrum miasta po generalnym remoncie, zachwycające ogrody a to wszystko w otoczeniu górskich krajobrazów. Uzdrowisko chciało przywrócić do życia budynek, bo choć stało się modnym turystycznie miejscem to opuszczony dworzec kolejowy bez poczekalni, toalety oraz kas biletowych, psuje jego wizerunek.

Gmina Muszyna miała gotowy projekt przebudowy dworca, były nawet środki na wykonanie prac, ale z planów nic nie wyszło. PKP S.A. zwlekały bowiem z przekazaniem obiektu, który zamknięty na cztery spusty niszczeje i straszy. Samorząd długo negocjował, wydał nawet pieniądze na wycenę. Okazało się, że tamta nie jest ostateczna i procedura miał zostać powtórzona, gmina zrezygnowała, bo nie chciała tracić kolejnych pieniędzy. Teraz okazało się, że to Spółka kolejowa, wpisując obiekt w program dot. odbudowy dworców, zajmie się jego remontem.

- Potwierdziliśmy, że nie jesteśmy już zainteresowani zakupem i teraz PKP sobie z tym poradzi. Liczę na to, że będzie to piękny dworzec, bo to jedyny obiekt publiczny na terenie Muszyny, który ma taki wygląd. Wszystkie gminne obiekty są wyremontowane - mówi "Gazecie Krakowskiej" Jan Golba, burmistrz Muszyny.

Opuszczony budynek PKP w Muszynie straszy wyglądem
Opuszczony budynek PKP w Muszynie straszy wyglądem Artur Królikowski

W tej sprawie zwróciliśmy się z pytaniami do Spółki PKP S.A., która przyznaje, że na tę chwilę nie mają skonkretyzowanych planów inwestycyjnych dotyczących tego dworca.

Natomiast te zdradza sądecki poseł, który tłumaczy, że Muszyna złożyła oficjalne pismo, że nie będzie przejmowała na swój stan tego obiektu, aby uruchomić specjalną procedurę. Kolejnym krokiem ma być wniosek do zarządu spółki o wpisanie tego dworca do następnego etapu programu modernizacji.

- Jak tylko zostanie tam wpisany, to przy następnej transzy finansowania, która jest już planowana uda się zdobyć środki. Może to być w przyszłym półroczu, a może już w kolejnym roku. Wtedy będziemy się cieszyć remontem, który potrwa pewnie kilka miesięcy - mówi sądecki poseł Patryk Wicher.

Drzwi do budynku są zamknięte, nie ma poczekalni, kasy biletowej czy nawet toalety
Drzwi do budynku są zamknięte, nie ma poczekalni, kasy biletowej czy nawet toalety Artur Królikowski

Krynica-Zdrój też kupić chce, ale nie może

Uzdrowisko ma podobny problem jak Muszyna, także musi sobie radzić z zamkniętą ruderą. Dworzec PKP był niegdyś wizytówką kurortu pod Górą Parkową, ale od dekady poczekalnia, kasa biletowa czy toaleta są nieczynne. Przez zamknięte drzwi można zajrzeć do środka, gdzie czas się zatrzymał, podobnie jak zegary na peronie. Obdrapane ściany witają turystów podróżujących koleją. Wstydliwy obrazek od lat nie może zniknąć z uzdrowiska, choć samorząd robi wszystko aby przejąć obiekt i dać mu nowe życie.

Od dziesięciu lat dworzec w Krynicy jest zamknięty na cztery spusty i psuje wizerunek uzdrowiska
Od dziesięciu lat dworzec w Krynicy jest zamknięty na cztery spusty i psuje wizerunek uzdrowiska Damian Radziak zdjęcia archiwalne

Najpierw ówczesny burmistrz Dariusz Reśko chciał wykupić obiekt i przyległe grunty. Wtedy nie udało się porozumieć ze spółką PKP S.A. Przełom nastąpił w 2021 roku. Obecny burmistrz Piotr Ryba informował, że mieli zakupić obiekt, ale na przeszkodzie stanęły skomplikowane procedury ze strony PKP. Liczył, że w 2022r. całą sprawę uda się załatwić jednym aktem notarialnym. Tak się nie stało, jak na razie nie ruszyło nic do przodu w tej kwestii. Dworzec wraz z przyległymi gruntami wyceniono na milion osiemset tysięcy, ale teraz okazuje się, że cena może być wyższa.

- Jestem po wideokonferencji z PKP wiem, że na pewno będą powtarzane wyceny i w dalszym ciągu spółka ma starać się o te zgody korporacyjne. Straciliśmy już 14 miesięcy, ale dalej chcemy ten dworzec kupić, mam nadzieję, że ta nowa wycena będzie rozsądna - mówi "Gazecie Krakowskiej" Piotr Ryba, burmistrz Krynicy-Zdroju.

Agnieszka Jurewicz, z wydział Współpracy z Mediami w spółce Polskie Koleje Państwowe przyznaje, że nadal prowadzone są działania zmierzające do zbycia nieruchomości na rzecz gminy.

Dworce w Dolinie Popradu

Jest też dobra wiadomość. Zaniedbane i zapomniane dworce w Dolinie Popradu są przywracane do życia. W tym roku gotowe będą obiekty w Wierchomli Wielkiej, Piwnicznej i Łomnicy-Zdrój. Inwestycje są realizowane w ramach Programu Inwestycji Dworcowych na lata 2016-2023 z dofinansowaniem ze środków unijnych z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Małopolskiego. Ich głównym celem jest przywrócenie obsługi podróżnych na dworcach, poprawa wyglądu i funkcjonalności obiektów oraz nowa aranżacja ich bezpośredniego otoczenia.

W Wierchomli Wielkiej i Piwnicznej-Zdroju projekty przewidują przebudowę historycznych dworców, natomiast w Łomnicy-Zdroju całkowicie nowy budynek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Kajakiem pływał wśród rekinów - zobacz wywiad z Janem Skwarą

Materiał oryginalny: Dworce kolejowe PKP w Muszynie i Krynicy straszą od lat. Procedury wykańczają samorządy, które chciały wykupić i odnowić obiekty - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na nowysacz.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie