Reanimował chorego na COVID-19. Po ponad tygodniu nadal czeka na badanie. Spór o test na koronawirusa dla strażaka z Mosiny

Redakcja
Mimo że od zdarzenia, w którym strażak po służbie reanimował chorego na COVID-19, nadal nie został u niego przeprowadzony test.
Mimo że od zdarzenia, w którym strażak po służbie reanimował chorego na COVID-19, nadal nie został u niego przeprowadzony test. Grzegorz Dembiński
Strażak, który po służbie reanimował mężczyznę ze zdiagnozowanym zakażeniem koronawirusem, nadal nie doczekał się testu. Do zdarzenia doszło w ubiegły poniedziałek. Kolega po fachu, po odmowie lekarza rodzinnego, wystąpił o sfinansowanie testu przez gminę. Ta jednak odmówiła. Dlaczego?

Sytuację opisał na Facebooku Michał Kołodziejczak, komendant OSP w Mosinie. W ubiegły poniedziałek u jednego z mieszkańców doszło do zatrzymania krążenia. Zanim na miejsce dojechały służby, w reanimację zaangażował się strażak PSP po służbie, prywatnie także mieszkaniec gminy. Niestety, akcja zakończyła się niepowodzeniem, a następnego dnia okazało się, że zmarły był zakażony koronawirusem.

Strażak, który prowadził reanimację, zadzwonił więc do lekarza z prośbą o skierowanie na test. Ten jednak miał odmówić dzień po zdarzeniu, polecając zarejestrować się na stronie sanepidu i pójść na kwarantannę.

Czytaj również: Koronawirus w Czapurach. Przemysław Mieloch, burmistrz Mosiny: Nie wierzę Jackowi Jaśkowiakowi

„Mając na uwadze postawę naszego kolegi (...) wystąpiłem do Burmistrza Gminy Mosina w dniu 17 listopada o opłacenie takiego testu z budżetu gminy. Uważałem, że w takim przypadku należy docenić postawę i w jak najszybszym czasie umożliwić powrót do normalnego funkcjonowania bez zbędnego narażania jego bliskich”

- pisze na Facebooku Michał Kołodziejczak.

Czytaj cały wpis:



Odpowiedź, choć datowaną na 18 listopada, otrzymał w ten poniedziałek. Czytamy w niej, że wyniki przeprowadzonego testu na koronawirusa są wiarygodne po upływie 5-6 dni od zakażenia, więc może dlatego lekarz odmówił skierowania dzień po, a dałby je w późniejszym terminie.

Gmina stwierdza jednak, że nie ma prawnych możliwości, żeby skierować na test strażaka Państwowej Straży Pożarnej i opłacić go ze swojego budżetu, bo pod nią podlega jedynie Ochotnicza Straż Pożarna. Nic nie zmienia fakt, że strażak jest mieszkańcem gminy. Urząd w odpowiedzi przekonuje, że na test może skierować Państwowa Straż Pożarna. Już odręcznie Przemysław Mieloch, burmistrz Mosiny dopisał, że w tej sytuacji jest gotowy pokryć ze swoich środków koszt testu u strażaka.

Sprawdź również: Burmistrz Mosiny ocenzurował grafikę przez... koronawirusa. Słup oklejono czarną folią

- Jako burmistrz mam wiele spraw na głowie i nie jestem w stanie reagować na tego rodzaju sytuacje i roszczenia od razu. Poprosiłem o analizę. Gdyby sprawa była prosta, to mecenas nie napisałby odpowiedzi odmownej. Rozmawiałem z komendantem PSP w Mosinie. Ten pan byłby skierowany w normalnym trybie na test przez PSP

- tłumaczy nam Mieloch.

O sytuację spytaliśmy więc rzecznika komendanta miejskiego PSP w Poznaniu, pod którego podlega JRG-9 w Mosinie.

- Postawa tego strażaka jest godna podziwu, godna naśladowania. Wypełnił w pełni słowa roty ślubowania, które składał zostając strażakiem, czyli niósł pomoc, także poza służbą. Natomiast należy zwrócić uwagę, że robił to w czasie wolnym, a więc w tym przypadku - nie jesteśmy stroną w tej sprawie. Procedury są takie same dla wszystkich i do wykonania testu kwalifikuje, bądź nie - lekarz

- słyszymy jednak od st. kpt. Michała Kucierskiego.

Z kolei w rozmowie z Kołodziejczakiem, przekazał nam on, że komendanci PSP zajmują się już załatwieniem testu dla strażaka. Ten bowiem po ponad tygodniu nadal przebywał na kwarantannie, nie wiedząc, czy zakaził się udzielając pomocy.

Czytaj także

Z perspektywy komendanta OSP niedopuszczalny jest sposób rozpatrywania, argumentacja i czas po jakim odpowiedziała gmina. Dodaje też, że nie chodziło, by test burmistrz opłacał z własnej kieszeni, bo wcześniej chętnych na to było kilku. W jego opinii sprawę powinien zrealizować samorząd, bo radni przeznaczyli duże środki na walkę z pandemią i nie ma problemów finansowych. Sprawę przedstawia jako wykluczanie mieszkańca. Na Facebooku dyskusję podjął także burmistrz, który odpierał, że takie przedstawianie sprawy jest „tendencyjne”.

Zobacz też:

Poseł PiS rzecznikiem praw obywatelskich?

Wideo

Materiał oryginalny: Reanimował chorego na COVID-19. Po ponad tygodniu nadal czeka na badanie. Spór o test na koronawirusa dla strażaka z Mosiny - Głos Wielkopolski

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Tak rządzą u nas idioci nie mają kasy na testy zabrakło wam pisiory🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑🤑

Dodaj ogłoszenie